niedziela, 9 października 2011

U Pani Doktor...

... byłyśmy całkiem nie dawno... Była bardzo miła, mówiła spokojnym głosem i chciała z nami pogadać :) Szkoda, że przyjmuje tak daleko... No i troszkę musieliśmy poczekać, bo badała bardzo dokładnie... Mama słuchała i pytała, a Tata cierpliwie czekał... Jest taki dzielny :D...








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz