...po śniadanku trwała jakieś 50 minut :)... Tradycyjnie już koło 10 postanowiłyśmy się obudzić i zabrać trochę czasu Mamie :)... I znowu położyła nas na brzuszkach.... Ja Julia, to lubię takie leżenie, ale Majka strasznie marudzi... No ale trudno - swoje musiała odleżeć :)...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz