...w brzuchu było super! Ale już pod koniec sierpnia lekko ciasno zaczęło się robić...
Raz ja jej sprzedawałam kuksańce i kopniaki, raz ona mnie - mówię o moje Siostrze...
Jak Mama chodziła to fajnie kołysała, ale jakoś po chwili jakaś dziwna siła zaczynała pchać nas w dół i Mama narzekała, że się rozpychamy...
Pomimo że do terminu zostało jeszcze troszkę (5.08.2011r.) postanowiłyśmy pewnego piątkowego popołudnia dać się Mamie we znaki i poczuła się "dziwnie"...
Dawid - nasz brat - pojechał na wakacje nad morze, a Mama wzięła Tatę i pojechali do Szpitala Bielańskiego... Była noc...
Pan doktor zbadał Mamę i powiedział, że będziemy się rodziły...
Hurra! Wreszcie na świat! Ciekawe jak tam jest ?
No i stało się - dnia następnego 23 lipca 2011 roku o 16:20 pojawiłam się Ja - Julia Anna,
a po mnie o 16:30 moja Siostra - Maja Anna...
Fajnie, że był przy Mamie Tata - to dodało jej sił gdy pomagała nam się Wydostać...
Żegnaj Brzuszku, witaj Świecie :) - od tej pory już na zawsze Razem :)...

Raz ja jej sprzedawałam kuksańce i kopniaki, raz ona mnie - mówię o moje Siostrze...
Jak Mama chodziła to fajnie kołysała, ale jakoś po chwili jakaś dziwna siła zaczynała pchać nas w dół i Mama narzekała, że się rozpychamy...
Pomimo że do terminu zostało jeszcze troszkę (5.08.2011r.) postanowiłyśmy pewnego piątkowego popołudnia dać się Mamie we znaki i poczuła się "dziwnie"...
Dawid - nasz brat - pojechał na wakacje nad morze, a Mama wzięła Tatę i pojechali do Szpitala Bielańskiego... Była noc...
Pan doktor zbadał Mamę i powiedział, że będziemy się rodziły...
No i stało się - dnia następnego 23 lipca 2011 roku o 16:20 pojawiłam się Ja - Julia Anna,
a po mnie o 16:30 moja Siostra - Maja Anna...
Fajnie, że był przy Mamie Tata - to dodało jej sił gdy pomagała nam się Wydostać...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz